obrzucili mnie ołowianym gradem spojrzeń przykryli nagą miłość bo sobie nie życzą lecz ona gorąca przetopiła je na żołnierzy dla naszych synów armię zabawienia
czasami boję się zasnąć bo nie wiem gdzie się obudzę czy się obudzę gdy się obudzę zobaczę tylko klucze na stole i osad odstanej miłości na niedomytym kubku bo spałam za długo
Kot składa się z materii, antymaterii i fanaberii...
Tuwimowy Leśmian
Na płot, co własnym swoim płoctwem przerażony, Wyziorne szczerzy dziury w sen o niedopłocie, Kot, kocurzak miauczurny, wlazł w psocie-łakocie I podwójnym niekotem ściga cień zielony. A ty płotem, kociugo, chwiej, A ty kotem, płociugo, hej! Bezślepia, których nie ma, mrużąc w nieistowia Wikłające się w plątwie śpiewnego mruczywa, Dziewczynę-rozbiodrzynę pod pierzynę wzywa Na bezdosyt całunków i mękę ustowia. A ty płotem, kociugo, chwiej, A ty kotem, płociugo, hej!